On nie jest winny...

On nie jest winny...
on jest inny. Ona nie jest winna, ona jest inna".

Warto o tym pamiętać, gdy trudno nam zrozumieć zachowanie płci przeciwnej. Lubię powtarzać te słowa szczególnie małżeństwom, które przeżywają kryzys, czy mają problem z dogadaniem się. Kobieta potrzebuje  przyjaciółki/przyjaciółek, aby sie wypłakać, a  mężczyzna musi w samotności przeanalizować i poukładać sobie myśli, a przy okazji odreagować (np. rąbie drewno, biega, jeździ na rowerze). I nie jest dobrze zaburzać tej zasady. Drogie Panie dajmy możliwość Panom iść na swoją bezludną wyspę, Drodzy Panowie pozwólcie swoim Paniom wypłakać się swoim przyjaciółkom.

To stwierdzenie jest też aktualne w relacjach kolega-koleżanka, chłopiec - dziewczynka. Niszczenie różnic między płciami (a tak dzieje się m.in. w promowanej obecnie ideologii gender) niestety powoduje potem, że chłopcy przestają być przywódcami/opiekunami rodziny, a  stają się dostosowanymi  do wymogów sfeminizowanego świata osobami, a dziewczynki zatracają swoją kobiecość na rzecz dorównania mężczyznom w każdym obszarze życia.

Gdy przyjdzie kryzys w relacjach warto przeprowadzić szczery dialog, a nie rozmowę. Kolejnym sposobem na rozwiązanie kryzysu jest pisanie listów, bo pisząc na papierze jest dużo mniej emocji i obie strony konfliktu są zmuszone opisać zaistniały problem. Ostatnio miałam okazję zobaczyć, że można wyjaśnić sytuację konfliktową i pogodzić się drogą sms'ów. Duch Święty działa różnymi sposobami, ale musi być nasza otwartość.

A swoją drogą warto regularnie mieć dialog ze swoim małżonkiem. Może warto wykorzystać do tego grę planszową "Małżeńska gra". "Gra składa się ze 160 kart dla kobiet i 160 dla mężczyzn, podzielonych na 6 kategorii: Relacja, Seks, Dzieci, Praca, Teściowie, Pozytywy. Na kartach znajdują się najczęściej wypowiadane przez małżonków oczekiwania i stwierdzenia.Małżeńska gra daje możliwość poznania zasad prawidłowej komunikacji, poznania różnic między kobietą a mężczyzną, budowania więzi małżeńskiej poprzez rozmowę i zrozumienie. Gra uczy: nieprzerywania sobie w rozmowie, skupienia się na jednym temacie, nazwania problemu, poruszenia w bezpieczny sposób spraw trudnych i bolesnych, podjęcia konkretnych postanowień.Przy regularnym stosowaniu gwarancja zrozumienia i bliskości. W grze nie ma przegranych, można jedynie wygrać lepszą relację." (ze strony www.sanctus.com.pl)

I tak na podsumowanie słowa x. Pawlukiewicza, które niedawno dostałam sms'em: "oboje chcą dobrze, a ... w domu wojna. Póki co nikt nie wymyślił niczego lepszego niż dialog".

Dodaj nowy komentarz

Refresh Type the characters you see in this picture. Wpisz znaki które widzisz na obrazku; jeśli nie możesz ich przeczytać, kliknij przycisk "Podgląd", zostanie wtedy wygenerowany nowy obrazek. Wielkość liter nie ma znaczenia.  Przełącz na weryfikację głosową.