Rzeczy stare i nowe

Nowe standardy?

Obraz językowy rozmów Polaków staje się coraz bardzie ponury. Przeklinają wszyscy: starsi i młodsi, mężczyźni i kobiety, nastolatkowie i małe dzieci w szkole, przedszkolu. Bluzgi padają w filmach i kabaretach - coraz rzadziej wycina je, wykropkowuje  albo zagłusza długim „piiiiiii”, a publika nieodmiennie zaśmiewa się w głos, kiedy padają. Bluzgają już małe dzieci w przedszkolu. Co z tym „fantem” zrobić?

O Panu Bogu w necie

Zasłyszane na szkolnych korytarzach: trzynastolatkowie nudzili się na lekcji. Aby skrócić sobie czas wymyślili grę: z grubsza rzec biorąc polegała na tym, że do krążącego po klasie zeszytu dopisywali kolejne zdania. Robili to na tyle dyskretnie, że nauczyciel prowadzący lekcję zorientował się dopiero po pewnym czasie widząc pąsy, które nagle zaczęły rozkiwać na twarzach młodzieńców. Kiedy poprosił o rzeczony zeszyt, sam też poczerwieniał. Okazało się, że panowie pisali „w odcinkach” …opowiadanie pornograficzne.

Orszakowo i kolorowo!

 W całej Polsce 6 stycznia w Uroczystość  Objawienia Pańskiego w Orszakach Trzech Króli uczestniczyło ponad 1 mln 200 tys. osób - podała w poniedziałek 8 stycznia rzeczniczka Orszaku Jolanta Skwarek. To, rzecz jasna, liczba szacunkowa. Nie wszystkie orszaki zostały zgłoszone do Fundacji Orszaku Trzech Króli, trudno zliczyć uliczne jasełka organizowane w małych miejscowościach, własnym sumptem, bez pomocy organizacji ogólnopolskich. Liczba uczestników wydarzenia zatem była na pewno większa. Bez wątpienia tegorocznym sprzymierzeńcem organizatorów stała się również piękna pogoda.

Betonowe pustynie


Młode osiedle na warszawskiej Białołęce. Stojące obok siebie, nowoczesne bloki wyposażone w podziemne garaże i windy w niczym nie przypominają socrealistycznych blokowisk, których dużo można np. na Ursynowie. Każdy wolny skrawek zastawiony jest samochodami – większość z nich ma tablice wskazujące, że większość mieszkających tu młodych ludzie przybyła z różnych zakątków Polski.

Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Polskim „sportem narodowym” jest narzekanie. „Topowe” miejsce w owym wartkim strumieniu niekończącego się lamentu, zajmuje utyskiwanie na współczesną dziatwę i młodzież. Olaboga! Że są głośni, niekulturalni, pyskaci, zbuntowani! Nie szanują starszych, są wulgarni i dobierają sobie dziwne autorytety. Że nie czytają, a jedyne, co im przychodzi łatwością, to klikanie smsów, buszowanie po Facebooku i tracenie czasu na durne gry. Itd. itp.

Orwell tarza się ze śmiechu

Gdzieś w przepastnych zasobach Internetu krąży dowcip: „Do baru w dużym europejskim mieście X. weszli: Żyd, dwie feministki, transseksualista, lesbijka, gej i czarnoskóry uchodźca. Barman, gdy ich zobaczył zemdlał ze strachu. Przestraszył się, że mógłby któregoś nich – nie daj Boże! – obrazić”. Fikcja? Niekoniecznie.

Kilka tygodni temu zarząd kina The Orpheum Theatre w Memphis w stanie Tennessee w USA podjął decyzję o usunięciu z repertuaru legendarnego filmu „Przeminęło z wiatrem”.

Socjalizm… wiecznie żywy!


Znalezione w Internecie: „Profesor ekonomii jednego z zachodnich uniwersytetów opowiadał, że nigdy nie oblał na egzaminie pojedynczego studenta - za to zdarzyło mu się oblać całą grupę. Dlaczego? Otóż studenci upierali się, że socjalizm jest wspaniałym ustrojem: nikt nie będzie bogaty, ale też nikt nie będzie biedny, zapanuje równość, wszyscy będą szczęśliwi. - Dobrze! - któregoś dnia powiedział wykładowca. - Przeprowadzimy eksperyment. Oceny z egzaminu zostaną uśrednione: każdy otrzyma taką samą. Nikt nie zawali, ale też nie będzie piątek.

Alternatywna rzeczywistość

Co za cios! Kolejny artysta zrezygnował z występu w Opolu! Napisał ktoś na twiterze: „Miało występować 20, zrezygnowało już 100!”. Maryla Rodowicz, Kajah, Audiofeels, Urszula, Pectus, Blue Cafe, Kasia Kowalska, Andrzej Piaseczny, Grzegorz Hyży, Katarzyna Cerekwicka i Michał Szpak. Atmosfera „politycznego skandalu” - jak napisała w swoim oświadczenia Maryla Rodowicz - zapewne sprawi, że pojawią się kolejne oświadczenia.

Bogu co boskie

Sacrum coraz częściej przegrywa z profanum. Tracimy, wydawać by się mogło, instynktowne wyczucie tego, co święte na rzecz tego, co jest jej tylko marną podróbką. Kiedy Bóg objawiał się Mojżeszowi w krzaku gorejącym, anioł Pański zawołał do niego: „Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą”. W świecie, gdzie wszystko zostało już zadeptane, coraz trudniej nam to dziś pojąć.

Dotykanie ran

Szczególnym świadkiem zmartwychwstania był apostoł Tomasz. Tradycja - chyba niesłusznie - nazwała „niewiernym. Zbyt realne było to, co niedawno widział, by teraz szybko zapomnieć. Wieść o zmartwychwstaniu jawiła się mu jako tani happy end. Nie był materialistą niezdolnym do otwarcia się na Tajemnicę. Przeciwnie: chciał dowiedzieć się czegoś więcej, sprawdzić, czy zmartwychwstanie nie ogołaca krzyża. Czy go nie unieważnia?

Zabójcy w Sieci

Zabójcy w Sieci
„Potnij sobie ramię wzdłuż swoich żył, nie za głęboko, tylko 3 rany. Wyślij zdjęcie do swojego opiekuna”, „Wstań o 4.20 idź na dach (im wyżej tym lepiej)”, „Jeśli jesteś gotów, by zostać „wielorybem” wytnij TAK na swojej nodze” - to tylko niektóre z poleceń, jakie dziecko może usłyszeć w nowej grze komputerowej. Śmiertelnie niebezpiecznej.

Ratuj duszę!


Po dziś dzień na skraju wielu miast i wiosek stoją przydrożne krzyże. Często pochodzą z początku XX wieku, są i starsze. Upamiętniają ofiary wojny, miały stanowić zaporę dla epidemii, które dziesiątkowały całe miejscowości. Niejednokrotnie znaczyły małe lokalne cmentarzyska, na których składano zmarłych na dżumę, cholerę czy tyfus. Wielokrotnie na poprzecznej belce świętego znaku umieszczano napis: „Ratuj duszę!”.

Nie taki znów wolny

Przyzwyczajeni jesteśmy do obrazu wojen, w których zasadniczą rolę odgrywali żołnierze, śmiercionośna broń, taktyka pola walki itp. To już dziś nieaktualne. W XXI wieku sieć komputerowa jest niemniej groźną bronią niż dywizje czołgów. Nie bierze się jeńców, za to zdobywa przewagę ten, kto zgromadzi więcej informacji o przeciwniku - ewentualnie je spreparuje, kto potrafi zmienić sposób myślenia ludzi.

To „tylko” zwierzę…

Kilka dni temu ktoś umieścił w Internecie zdjęcie psa, któremu dowcipnisie włożyli do pyska zapaloną petardę. Skutek - łatwo przewidzieć. Suka z małymi szczeniętami przywiązana do drzewa w lesie, skatowane konie, zakopywane żywcem zwierzęta, wyrzucone do lasu małe kocięta; pies przywiązany do zderzaka samochodu i ciągnięty na pełnej prędkości po asfalcie - nie ma dnia, by media nie przynosiły kolejnych informacji o ludzkim okrucieństwie...

Boimy się tego, czego nie znamy...

W dzieciństwie i młodości często podróżowałem pociągiem. Od rodzinnego domu do stacji klejowej było ok. 2 km. Szło się, ewentualnie jechało rowerem, polną drogą. Po drodze trzeba było minąć stare cmentarzysko, gdzie ponad stol lat temu chowano zmarłych na cholerę, miedze, kępy zarośli. Ot, zwyczajne wiejskie krajobrazy. W dzień było spokojnie, bezpiecznie. Strachy wyłaziły nocą…

Wojna o słowa

Ctrl+Alt+Del. Używający komputerów znają doskonale znaczenie powyższej sekwencji klawiszy. Pozwala ona, w zależności od wersji systemu operacyjnego, zrestartować go, zamknąć określone zadania, przełączyć użytkowników itd. Analogicznie: ten sam proces dokonuje się w naszych umysłach, jest fundamentem inżynierii społecznej. Niestety, zwykle skutki tego dostrzegamy dopiero wtedy, gdy jest już za późno.

Postchrześcijaństwo

Przeciwieństwem wiary - wbrew obiegowym opiniom - nie jest ateizm. Przeciwieństwem, antytezą i głównym wrogiem wiary jest bałwochwalstwo. Nasza epoka coraz bardziej przypomina czasy, w jakim żyli pierwsi chrześcijanie. Różnica polega jedynie na tym, że wtedy chrześcijanie dopiero wchodzi w strukturę starożytnego świata, dziś zaś można mówić o postchrześcijaństwie.

Granice

Jaki jest najprostszy, a zrazem najskuteczniejszy sposób na zdegradowanie człowieka? Przestać od niego wymagać. Reguła dotyczy rzeczy prozaicznych, ale też spraw fundamentalnych. Ma swoje zastosowanie także w sferze duchowej. W tym przypadku skutki zaniechań rozciągają się nie tylko na teraźniejszość, lecz również na wieczność.

Limitowany uśmiech


Niezwykły spot reklamowy pojawił się w kilku francuskich stacjach telewizyjnych. Jego bohaterami były dzieci z zespołem Downa. Uśmiechnięte, szczęśliwe prosiły przyszłe mamy, aby się nie bały przyjąć je na świat.

Obudzenie z czasu i przestrzeni

Pośród wielu formuł błogosławieństwa funkcjonuje i taka: „Noc spokojną i śmierć szczęśliwą niech nam da Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty”. Kończy ona modlitwę wieczorną Liturgii Godzin, tzw. Kompletę. Po niej następuje antyfona do Matki Bożej. Treść może zaskakiwać: czy śmierć może być szczęśliwa? Przecież gdy przychodzi (a w myśl słów poety śp. Ks. Jana Twardowskiego i zgodnie z naszym życiowym doświadczeniem, zawsze przychodzi za wcześnie), burzy wszystko…
Subskrybuje zawartość